Browsing Category : Polska w obiektywie

I wtedy się zakochałam….


Muszę się do czegoś przyznać. Pamiętam to jedno zakochanie, które zmieniło moje życie na zawsze. Poprzedzone rozterkami i rozbiciem. Dziś myślę o tym dniu w którym zdecydowałam się, że jadę do Poznania. Później już byłam pewna – to miasto jest dla mnie. Rozmowy, praca, spacery, mieszkanie. Zostawiłam moje ukochane miasto Jastrzębie dla Poznania. To było najlepsze i najcięższe rozstanie mojego…

Read More »

Zgadniesz czym zrobiłam to zdjęcie?


Wczorajszy wypad do Parku Cytadela dał mi 4GB zdjęć w rawach, które oczekują sobie na obróbkę. Myślę, że byłoby ich znacznie więcej, gdyby nie fakt, że nie sprawdziłam poziomu baterii, ani nie wzięłam zapasowej. Aparat padł mi szybko, więc myślałam, że to już koniec sesji. Miałam jednak ze sobą Iphona. Uznałam, że może w końcu się “zakumplujemy”, więc zaczęłam pstrykać…

Read More »

Czy przegapiłam zimę?


Hallo zimo! Patrzę, patrzę i nigdzie Cię nie widzę. Spaceruje po parkach, lasach i ciągle Cię nie ma. Zimo przyjdziesz? Chyba temat już “pozamiatany”. Zima pokazała się w swej ubogiej postaci może ze dwa razy. Tak to zdecydowanie była zima stulecia… Mam ostatnio dziwne wrażenie, że wiosna przepycha się już małymi rączkami w kalendarzu. Co się dzieje?A może już czas…

Read More »

Highway to Hel. Summer memories!


W lipcu uczestniczyłam w wyjątkowym wydarzeniu dla blogerów, czyli SeeBloggers 2017! 🙂 Od tego wydarzenia wiele zmieniło się w moim blogowaniu, przybyło wpisów, regularności i… pewności siebie. Tymczasem nie o samej konferencji, a o krótkim urlopie, jaki postanowiłam sobie zrobić po intensywnym półroczu w Urzędzie. Pojechałam na Hel! Pierwszy raz w życiu. Nie było idealnej pogody, ani zbyt wiele czasu.…

Read More »

Spacerując po rajskich ogrodach


Koniec roku to nie tylko czas podsumowań, ale także porządków. Dziś zrobiłam wielkie sprzątanie dysku zewnętrznego. Znalazłam kilkadziesiąt GB zdjęć z moich tegorocznych podróży po Polsce. Między innymi z Ogrodów Kapias, wypraw nad morze, w Bieszczady, czy Poznania i Warszawy. Foto podróż powinna dobiec końca, ale wciąż leży i czeka. Mam nadzieję, że niedługo znajdę więcej czasu. Obecnie znajduje go…

Read More »

Pokolorowany Park Zdrojowy zachodem słońca


Odkąd na stałe  nie mieszkam w Jastrzębiu-Zdroju całkiem inaczej odczuwam to miasto, naturę i ludzi. W drugi dzień świąt wybrałam się na spacer po Parku. Niebo było wyjątkowo przychylne, na zewnątrz wiosennie, a humor nostalgiczny. Na chwilę przed wyjazdem udało mi się uchwycić kilka wyjątkowych chwil – odpoczynku w mieście bliskim mojego serca. Ok, przyznaje się. Trochę pobawiłam się przy…

Read More »

Poczułam magię świąt!


Zaledwie wczoraj spacerowałam po Poznaniu robiąc zdjęcia i odliczając do powrotu do domu. Dziś już jadę do siebie do Jastrzębia. Uwielbiam Poznań czuje się w tym mieście świetnie, ale moim miastem rodzinnym, gdzie zostało moje serce jest oczywiście Jastrzębie-Zdrój. Tego nie da się zmienić. Stamtąd pochodzę i zawsze będę wracać z uśmiechem. A dziś dostałam najpiękniejszy prezent na świecie. Informacja,…

Read More »

Co kryje w sobie Park Zdrojowy jesienią?


Park Zdrojowy – jedno z moich ulubionych miejsc w Jastrzębiu-Zdroju. Pracując w Urzędzie zdarzało się, że szczególnie w sezonie letnio-jesiennym bywałam tam po kilka razy w ciągu tygodnia. Teraz imprezy powoli ucichają, dni stają się krótsze i zimniejsze, a ludzie po woli zamykają się w domach. Park pustoszeje, złoci się w kolorowe liście, ale mimo pozorów nigdy nie zasypia… Podczas…

Read More »

Oddech polskości. Jesień, ważny czas w historii narodu.


Spacerując po lesie jesienią można odkryć tysiące nowych barw od odcieni złota, pomarańczy, czerwieni przez brązy. Połyskują ostatnie źdźbła zieleni, a nieśmiały błękit nieba przykrywa się kołderką z chmur. Jesień dla mnie jest bajką. Za to kocham Polskę – nieprzewidywalna i niepowtarzalna przyroda codziennie potrafi budzić we mnie wiele emocji. Od czwartku przebywam w moim mieście Jastrzębie-Zdrój. Mimo, że uwielbiam…

Read More »

Rzuciłam wszystko i zobaczyłam Bieszczady jesienią!


Zrobiłam to. Zrobiłam to znowu. Rzuciłam wszystko, spakowałam walizkę i uciekłam w Bieszczady. Sama ze sobą, muzyką w słuchawkach, Nikonem w torbie i z uśmiechem na twarzy. Pojechałam! I znów nie żałuję. Bieszczady zawsze są piękne, czyste i inspirujące. dwa dni na miejscu, jeden dzień w podróży, 20 kilometrów po górach, ciekawi ludzie, dużo uśmiech, karta pamięci 16GB pełna zdjęć…

Read More »