Browsing Category : Polska w obiektywie

Pocztówka z Nikiszowca


3 lata studiowania w Katowicach, a tak naprawdę nie poznałam nigdy miasta. W tym roku po raz pierwszy odwiedziłam Nikiszowiec – zakochałam się! Piękne kamienice, zadbane podwórka, ulice jakby przeniesione w czasie. W takich Katowicach chciałabym mieszkać, a na Nikiszowiec pewnie wrócę niebawem. I jak tu nie zakochać się w tych uliczkach?   A może kluski śląskie? 🙂 Takie rzeczy…

Read More »

Pocztówka z Torunia


Nie wiem ile razy pociągi, którymi podróżowałam przejeżdżały przez Toruń, ale nigdy nie było okazji wysiąść i iść zwiedzać to właśnie miasto. Toruń dla mnie po prostu był – miastem na mapie kojarzącym mi się z Wyspą Kultury i pierniczkami, oraz oczywiście Ojcem Dyrektorem Rydzykiem (którego prawie udało się odwiedzić) i Radiem Maryja. Okazuje się, że rynek w Toruniu jest…

Read More »

Bajkowy lasek w sercu Wrocławia


Wrocław, miasto do którego każdy przyjazd jest jak najgorsza kara. Miasto, którego czasem nie da się ominąć wracający czy jadąc z domu do domu…  Kiedy przyjeżdżam z własnej woli do tego miejsca musi stać się coś wyjątkowego – tym razem namówiono mnie na odwiedziny jarmarku, który jest podobno najpiękniejszy w Polsce i najbardziej kultowy. Wrocław to miasto, które kochają moi…

Read More »

Czy można zakochać się w Warszawie?


Jeśli śledzisz mnie od dłuższego czasu, to pewnie wiesz, że do Warszawy nie pałałam zbytnio wielką sympatią. W tym roku byłam w stolicy hm… dziesiątki razy. Ilość biletów Warszawa -Poznań, czy Wodzisław-Warszawa ( i na odwrót) jest dla mnie zdumiewająca… Ostatecznie jednak polubiłam to miasto. Może to jeszcze nie jest tak duża miłość, jak do Poznania, ale coraz łatwiej mi…

Read More »

Lodowe figury uśmiechające się do ludzi


“Po długiej nieobecności tworzę wpis na bloga. Może nawet dwa… Zobaczymy.” – takie słowa zanotowałam 9 grudnia na moim Facebooku. Ostatni czas nie był dla mnie łatwy, ale postanowiłam wszystkie smutki pokonać  oddaniem się w fotograficzny wir. Tak powstał kilka zmowo-świątecznych galerii. Na początku grudnia lekko się pochorowałam, ale to nie przeszkodziło, by któregoś deszczowego dnia wyjść na zdjęcia. Na…

Read More »

Wejdź proszę, pokażę Ci Bałtyk!


Lubie nowoczesne wieżowce. Szczególnie te, które stoją w kontraście do zabytkowych miejsc i malowniczych kamienic. Mam przyjemność pracować od roku w jednym z nich…  Bałtyk. Pora już dosyć późna, jutro wyruszam w foto-podróż do Zakopanego, dlatego korzystając z chwili odpoczynku uznałam, że wrzucę ten wpis. Będzie wyjątkowo krótki i nudny, ale dziś testowałam swój nowy obiektyw.  Niestety ostatnie trzy miesiące…

Read More »

Z widokiem na Bramę Poznania


Trudno uwierzyć, ale pierwszy raz w Poznaniu byłam 15 sierpnia 2017. Z wielu powodów jest to dla mnie pamiętna data. Pojechałam do miasta, gdzie praktycznie nikogo nie znałam (później okazało się, że mieszka tu sporo znajomych). Pojechałam sama. Nie wiedziałam. Jeszcze co mnie czeka. Niby turystyczny wyjazd przerodził się w coś więcej – zdecydowałam się na wyprowadzkę i zmianę pracy.…

Read More »

Z aparatem wśród zwierząt


Poznań ciągle mnie inspiruje.  Pierwszy raz od dawna, dawna (chyba od czasów szkoły podstawowej) byłam w Zoo! Bardzo ciekawe doświadczyć obecności zwierząt – dosłownie! To był fantastyczny relaks po dosyć intensywnym tygodniu pracy. Jednak, co ważniejsze pierwszy raz miałam okazję robić zdjęcia zwierzętom. Nie wspominam o tych na których są owady na kwiatach, czy mój pies, który swoją drogą jestm…

Read More »

Kocham polskie góry


Góry to siła, energia. Zawsze, kiedy jestem przemęczona lub potrzebuje pomyśleć mogłabym w nie uciekać. Najpiękniejszy jest ten moment, kiedy to się udaje. Tak było tez w majówkę podczas wycieczki na Czantorię. Weszliśmy na górę na piechotę, a w gół zjechaliśmy kolejką, by trochę podziwiać widoki. Beskid Śląski jest niesamowicie urokliwy i czasem żałuję, że mieszkając tak blisko bywałam w…

Read More »

Dziwne obrazki szukające zrozumienia


Zaniedbałam swojego Nikona, muszę to przyznać głośno i wyraźnie. W ostatnim czasie jestem tak bardzo leniwa, że nie zabieram go już nigdzie ze sobą, a w głowie mam tylko “dron, dron, latać, dron”. W majówkę będzie inaczej. Ledwo chwyciłam pierwszy oddech urlopu i już wiedziałam, że czas wyjść z aparatem na miasto. Oprócz (chyba) ciekawych fotografii ujętych w różnym świetle…

Read More »