Author Archives : Agata Krypczyk

Z widokiem na Bramę Poznania


Trudno uwierzyć, ale pierwszy raz w Poznaniu byłam 15 sierpnia 2017. Z wielu powodów jest to dla mnie pamiętna data. Pojechałam do miasta, gdzie praktycznie nikogo nie znałam (później okazało się, że mieszka tu sporo znajomych). Pojechałam sama. Nie wiedziałam. Jeszcze co mnie czeka. Niby turystyczny wyjazd przerodził się w coś więcej – zdecydowałam się na wyprowadzkę i zmianę pracy.…

Read More »

O tym jak po 20 latach Jastrzębie-Zdrój doczekało się OWNu.


Dziś wybrałam się z dronem do mojego rodzinnego miasta, gdzie w końcu otworzono wyjątkowe miejsce – Ośrodek Wypoczynku Niedzielnego. Jestem dumna z tego efektu i chciałabym pokazać Wam z lotu ptaka, gdzie teraz będziemy jako mieszkańcy (i nie tylko) odpoczywać! Zobaczcie, jak to magicznie wygląda: Jednak OWN to nie tylko sielanka, a ja muszę coś napisać więcej.  Może nie powinnam…

Read More »

Jedyne co trzeba leczyć to nietolerancję!


Dziś #PrideWeek. Ulicami miasta przejdą dziś wszyscy, którzy wierzą w wolną miłość, równe prawa i chcą otrzymać szacunek i tolerancję. Najbardziej żałuję, że nie mogę być z nimi, ale moje serce będzie szło ulicami mojego miasta. Homofobia – choroba XXI? Nie rozumiem homofobii w społeczeństwie, tej dyskryminacji i negatywnego spojrzenia na “inną miłość”. Mam wielu znajomych, którzy przebywają w szczęśliwych związkach…

Read More »

Przygoda rozpoczęła się przy wodospadzie Skógafoss


Z Rejkiawiku dojechaliśmy autobusem do podnóży gór Skógar przy wodospadzie Skógafoss, by rozpocząć naszą magiczną trasę w wgłąb lądu prosto do Landmannalaugar. Pierwszy wodospad zrobił na mnie niezwykłe wrażenie. Mgła pojawiała się o opadała, deszcz mocno padał nam na głowy, ale nic  nie powstrzymało nas na chwilę przed zatrzymaniem się i zrobieniem kilku zdjęć, które chciałabym właśnie w tym wpisie przedstawić. …

Read More »

Janusze i Grażyny w podróży czyli #ProjektIslandia


Już dawno, dawno temu powiedziałam sobie – “Polecę na Islandię”. To było gdzieś pod koniec gimnazjum, kiedy zobaczyłam w podręczniku do geografii zdjęcia tej magicznej krainy. Z drugiej strony zawsze sobie powtarzałam – za drogo, za daleko, zapomnij. Ostatni argument brzmiał “Głupia! Do Islandii?! Przeca tam trzeba lecieć samolotem.” Tak, to był mój pierwszy lot. Moc stresu, a jak się…

Read More »

Dni Jastrzębia – dzień 2


Cierpię na brak czasu… Pozostało mi jakieś 100 zdjęć do obrobienia, 4 wpisy na bloga, a czas ucieka. Zapomniałam nawet dodać tej galerii. Podczas drugiego dnia na scenie wystąpił fantastyczny duet Kayah i Goran Bregović z zespołem muzyków. Wcześniej na scenie zagościł cygańskiego zespół Don Vasyla. Więcej zdjęć na moim profilu na Facebooku – zobacz galerię z Dni Jastrzębia 2018. 

Read More »

Dni Jastrzębia – dzień 1


Brakowało mi zdjęć koncertowych. Dawno tego nie robiłam i prawie zapomniałam jaka to fantastyczna zabawa. Tym razem zostałam zaproszona jako bloger i fotograf na Jubileuszowe Dni Miasta Jastrzębie-Zdrój, które w tym roku świętuje swoje 55 urodziny. Niestety w Jastrzębiu już nie mieszkam od września ubiegłego roku, ale miasto wciąż jest mi niezwykle bliskie i mam do niego ogromny sentyment. Miło…

Read More »

Z aparatem wśród zwierząt


Poznań ciągle mnie inspiruje.  Pierwszy raz od dawna, dawna (chyba od czasów szkoły podstawowej) byłam w Zoo! Bardzo ciekawe doświadczyć obecności zwierząt – dosłownie! To był fantastyczny relaks po dosyć intensywnym tygodniu pracy. Jednak, co ważniejsze pierwszy raz miałam okazję robić zdjęcia zwierzętom. Nie wspominam o tych na których są owady na kwiatach, czy mój pies, który swoją drogą jestm…

Read More »

Wzdycham do Warszawy o zachodzie słońca


Coraz bardziej lubię te Warszawę i coraz ciężej mi się z niej wyjeżdża. Stolico, nie wiem kiedy znów się zobaczymy ale ostatnie dwa weekendy spędzone w niej dał mi wiele pozytywnych chwil. Do Warszawy trudno mi się przyzwyczaić zbyt tłoczna, zbyt głośna i jakby za szybka. Czasem boje się w niej zagubić, ale jedno jest pewne – niesamowicie wciąga i…

Read More »

Kocham polskie góry


Góry to siła, energia. Zawsze, kiedy jestem przemęczona lub potrzebuje pomyśleć mogłabym w nie uciekać. Najpiękniejszy jest ten moment, kiedy to się udaje. Tak było tez w majówkę podczas wycieczki na Czantorię. Weszliśmy na górę na piechotę, a w gół zjechaliśmy kolejką, by trochę podziwiać widoki. Beskid Śląski jest niesamowicie urokliwy i czasem żałuję, że mieszkając tak blisko bywałam w…

Read More »