Idiotko, przeczytaj o bezpieczeństwie na Tinderze

Pisałam o tym na stories i ilość reakcji sprawiła, że nie mogę tego zostawić obojętnie.

Słuchacie czasem Asi Okuniewskiej? Jeśli nie to musicie nadrobić jej podcasty – Tu Okuniewska i Moje przyjaciółmi idiotki.

I dziś o takich idiotach chce powiedzieć w swoich socjalach. Bo bycie idiotką nie ma płci, ani orientacji seksualnej, a może dotyczyć każdej i każdego z nas.

Moja obecność na Tinderze nikogo nie dziwi. Poznałam tam masę debili, ale też fajnych ludzi.

Wczoraj wieczorem dostałam super like, patrzę – mądry opis, gość przystojny, a do tego inteligentne oczy. Dałam w prawo. Po chwili wiadomość. Gość uznał, że mnie kojarzy. Pisaliśmy długo o zainteresowanych i było naprawdę miło, jednak coś nie dawało mi spokoju. Jak taki przystojny facet mógł się mną zainteresować?

Zrobiłam zrzut ekranu zdjęcia (jednego z trzech) i wrzuciłam w wyszukiwanie Google Grafika. Po chwili zorientowałam się, że typ ukradł zdjęcia z profilu serbsko-chorwackiego blogera.

Powiedziałam mu dobranoc i wysłałam nick z insta tego blogera. Typ zareagował nerwowo, zaczął przepraszać i zaproponował, że ukaże swoje prawdziwe ja w Lewiatanie przy bułkach. Oczywiście wcześniej proponował jakieś nocne wyjście do pubu.

Poszłam z obstawą za dnia.

Drogie dziewczyny i chłopaki, miejcie trzeźwość umysłu i rozsądek. Nie chodźcie z poznanymi osobami w sieci same i sami – nigdy nie wiecie co za intencje ma ta osoba. Korzystajcie z internetu, śledzie te osoby i nie ufajcie.

Moja historia zakończyła się szczęśliwie, ale tysiące dziewczyn pada ofiarom takich „typów ściemniaczy”.

Mogą to być gwałciciele, pedofile, złodzieje. Nie podawajcie miejsca zamieszkania, nie zapraszajcie do domu, ani nie umawiacie się na miejscach w których nie ma ludzi. Weźcie obstawę, lub informujcie gdzie i z kim wychodzicie. Ustawcie allert bezpieczeństwa. Serio.

Uważajcie, bo nie znacie intencji i wasze życie i zdrowie jest zbyt cenne by zaryzykować.

No Comments

Leave a Comment