I wtedy się zakochałam….

Muszę się do czegoś przyznać. Pamiętam to jedno zakochanie, które zmieniło moje życie na zawsze. Poprzedzone rozterkami i rozbiciem. Dziś myślę o tym dniu w którym zdecydowałam się, że jadę do Poznania. Później już byłam pewna – to miasto jest dla mnie. Rozmowy, praca, spacery, mieszkanie. Zostawiłam moje ukochane miasto Jastrzębie dla Poznania. To było najlepsze i najcięższe rozstanie mojego życia.  A miłość trwa.

Dziś sprzątając dysk znalazł zdjęcia z pierwszej wizyty, która miała miejsce na początku sierpnia. To był dzień po pierwszej rozmowie w Vercom. Zdjęć nigdy nie obrobiłam i zapomniałam o nich. Do dziś. Miał się tu pojawić inny wpis, ale myślę, że ten też będzie wartościowy. Dla mnie zdecydowanie sentymentalny.

Dlatego bez zbędnych słów. Tak widziałam Poznań pół roku temu. Nic się nie zmieniło, oczywiście poza porą roku.

Zabieram Cię więc w przeszłość na spacer, który zmienił moje życie. Tak, zrobiłam to. Nie żałuję. Dziękuję…

Tak więc dziś przemierzam te drogę dwa razy dziennie i wciąż nie wierzę. A jednak jestem tu i bardzo się cieszę.

No Comments

Leave a Comment

sixteen − six =